Ja i emocje...
Emocje są nieodłączną częścią każdego z nas.
Często zdarza się, że z różnych przyczyn popadamy ze skrajności w
skrajność np. po wielkiej euforii ogarnia nas przygnębienie, albo pogrążeni w smutku nagle zaczynamy panicznie się śmiać.
Nie
jest to o dziwo żadną anomalią. Gwałtowne zmiany emocjonalne towarzyszą bardzo często małym dzieciom. U dorosłych sprawa ma
się inaczej, gdyż ich emocje podlegają świadomej kontroli.
Często kiedy jesteśmy zdenerwowani, robimy coś, czego potem
żałujemy, a następnie tłumaczymy, że poniosły nas emocje. Pamiętajmy jednak, że emocje należą do myślącej racjonalnie sfery
naszego umysłu. Zasadniczym elementem emocji jest fizjologiczna zmiana, odczuwalna na naszym ciele, typu drżenie rąk, pocenie
się, przyspieszone bicie serca, bladość, czy też nieoczekiwany rumieniec.
Towarzyszą tym zmianom uczucia gniewu, miłości,
radości czy przerażenia. Skoro już mowa o emocjach, warto zahaczyć o miłość. Miłość, choć jest tylko jedna, można wyróżnić
kilka jej rodzajów.
Często mówimy że kochamy swojego psa, lody waniliowe, albo rodzinną wioskę. Sama miłość z kolei może być
to miłość macierzyńska, miłość dziecięca, miłość partnerska (w tym kilka jej stadiów) miłość do Boga etc.
Choć różnią się
one znacznie zachowaniami ludzi i z każdej z nich wynika co innego, mają jeden wspólny i nieodłączny aspekt. Jest nim
przywiązanie.
Ja i emocje - strona 2